_____________________________________________
ZNAJDŹ MIEJSCÓWKĘ PODCZAS PODRÓŻY

Gdzie mogę się zatrzymać, żeby mieć spokój? |
Wszystko zależy od Waszego celu podróży.
- Jeśli ruszacie w stronę gór lub na wieś, będzie znacznie łatwiej. Przy bocznych drogach znajduje się mnóstwo małych dróżek i zatoczek. Dobrym rozwiązaniem są często miejsca, z których rozpoczynają się szlaki turystyczne.
- Jeśli zatrzymacie sięW wioskach cmentarze są zazwyczaj spokojne i nie obowiązują na nich szczególne zakazy. Możecie tam również znaleźć darmową wodę do napełnienia zbiorników.
- Jeśli ruszacie nad morze lub ocean, sprawa nieco się komplikuje. Od pewnego czasu w wielu miejscach pojawiają się lokalne zakazy, dlatego dobrze zasięgnijcie informacji w gminie, w której chcecie się zatrzymać. Szczególnie na południowym wschodzie i południowym zachodzie Francji! Nadal można znaleźć kilka dostępnych parkingów przy plaży, ale często są one wyposażone w bariery, więc jeśli Wasz pojazd ma ponad 1,90 m wysokości, będziecie musieli znaleźć plany B.

Jakie są plany B, jeśli nie można znaleźć miejscówki na łonie natury? |
Plany B łatwo znaleźć, jeśli tylko naprawdę się chce.
- Na początek najłatwiejsze rozwiązanie, choć nie najbardziej egzotyczne: kemping. Owszem, nie kupiliście ciężarówki po to, żeby stać zaparkowani między dwoma stanowiskami na kempingu — doskonale to rozumiem. Wiedzcie jednak, że coraz więcej kempingów stawia na odpowiedzialność ekologiczną, oferując sporo zieleni i bardzo przyjemne stanowiska. W środku lata, gdy wszystkie miejscówki będą już zajęte i dostaniecie kilka mandatów, przekonacie się, że ta opcja jest ostatecznie całkiem fajna.
- Często można też znaleźć gospodarstwa i/lub mieszkańców, którzy wynajmują niewielki kawałek terenu — to dobry sposób, by wspierać lokalnych mieszkańców i kupować ich produkty, a jednocześnie lepiej poznać lokalną kulturę i okolice. Zwykle są bardzo otwarci i chętnie pomagają znaleźć najlepsze miejsca w regionie.
- Jeśli wybieracie się do miasta, komfort z pewnością nie będzie priorytetem. Poszukajcie małej uliczki, miejskich parkingów przy stadionach albo miejsc dla kamperów. Najlepiej, jeśli macie rowery (lub deskorolki), zaparkujcie przy wjeździe do miasta — znajdziecie znacznie więcej spokojnych zakątków i spokojnie wybierzecie się na przejażdżkę.

Dlaczego wybrać jedno miejsce postoju zamiast innego? |
Oczywiście będzie to zależeć od wielkości waszego wiernego towarzysza podróży. Ja jeżdżę vanem Opel Vivaro H1L2 (wysokość 1,90 m)
- Zaleta : można nim wszędzie wjechać i nic nie wskazuje na to, że jest przerobiony. Mogę więc zatrzymać się niemal wszędzie, nie zwracając na siebie uwagi.
- Wada: brak toalety i prysznica wewnątrze.
Oto więc, moim zdaniem, najważniejsze kwestie, gdy wieczorem decyduję się zatrzymać:
- Okolica jest spokojna, więc będę mogła dobrze się wyspać po pełnym wrażeń dniu road tripu (bo tak, road tripy często wyczerpują, a dni są naprawdę intensywne!
- W miarę możliwości otacza mnie natura.
- Mogę skorzystać z toalety niedaleko miejsca postoju, jeśli nie spędzam nocy na parkingu.
-
To miejsce wzbudza moje zaufanie. Bezpieczeństwo przede wszystkim! Jeśli mam choćby najmniejsze wątpliwości, odjeżdżam i wybieram inne miejsce.
Jeśli inne vany lub furgonetki są już zaparkowane, przyglądam się trochę stylowi podróżujących. Często uspokaja mnie widok innych dziewczyn takich jak ja w ich vanach albo małych par w „romantycznym vanlife”.
Mówię to, ale szczerze mówiąc, nigdy nie pomyślałam: « Ci ludzie nie wzbudzają mojego zaufania, odjeżdżam », bo zazwyczaj wszyscy są tam z tego samego powodu — żeby spokojnie spędzić noc.

Co pomoże Wam znaleźć idealne miejsce (albo prawie idealne) |
Korzystanie z aplikacji:
Oczywiście są też aplikacje takie jak Park4night , które są bardzo praktyczne. Często z nich korzystam, gdy muszę zatrzymać się gdzieś tylko na jedną noc i następnego dnia ruszam dalej.
Dla mnie największą zaletą tych aplikacji są opinie pozostawiane przez użytkowników. Dzięki nim można sprawdzić, czy w danym miejscu nadal można się zatrzymać, czy nie jest głośno, czy jest bezpiecznie …
Możecie też dodawać miejsca do ulubionych, co pozwoli Wam wybrać wcześniej lokalizacje znajdujące się na trasie.
Oczywiście wadą jest to, że żadne miejsce nie jest « tajne », więc rzadko będziecie sami, szczególnie w sezonie letnim! (co może być zaletą, jeśli podróżujecie samotnie i chcecie poznać innych podróżników)
Wybór należy więc do Was — zależy, jak będziecie z niej korzystać!
O innych aplikacjach zaczyna być głośno, na przykład o Spot On Travel, zupełnie nowej aplikacji, która pomaga przygotować podróż i znaleźć miejsca, niezależnie od tego, czy chodzi o nocleg, czy nie! Można w niej znaleźć także atrakcje, restauracje, punkty poboru wody … Są nawet gotowe trasy, jeśli nie macie zbyt wielu pomysłów na kierunek podróży.

Metoda staromodna (równie skuteczna!)
Inną opcją, którą bardzo cenię i z której korzystałam, zanim pojawiły się te aplikacje, jest nasza dobra, stara mapa drogowa, połączona z mapami IGN.
Wyruszyłam vanem aż do Turcji, przejeżdżając przez ponad piętnaście krajów, z atlasem wszystkich dróg i krajów. Korzystałam też z Google Earth , gdy miałam zasięg. To prawdziwa kopalnia złota, jeśli chodzi o znajdowanie źródeł wody, łąk …
Przyznaję, że wymagało to sporo pracy. Udało mi się jednak trafić na tak magiczne i baśniowe miejsca, o których nikt (albo prawie nikt) nie wiedział. Ta metoda przybliża nas jednak nieco bardziej do przygody Vanlife.
Szukajcie miejsca, w którym można zatrzymać się wieczorem, i zacznijcie przeglądać wszystkie drogi, ścieżki oraz małe polne przejazdy. Oczywiście należy zacząć szukać po południu, około godziny 16:00, aby nie musieć zatrzymywać się w środku nocy. Podróż nabiera zupełnie innego wymiaru. Odkładamy telefon, polegamy wyłącznie na swoim instynkcie i przeczuciu. Każdego dnia budzimy się w innym ogrodzie, często sami, i możemy całkowicie połączyć się z naturą. Tak wygląda vanlife bez korzystania z aplikacji!
Moja technika polegała na podążaniu wzdłuż cieków wodnych. Uwielbiam zatrzymywać się nad rzeką, dlatego przyglądałem się polom i miejscom nad wodą, najlepiej w lesie lub dobrze ukrytym za drzewami. Gdy jesteście na łonie natury, znacznie łatwiej korzystać z map i atlasów oraz zdać się na własne przeczucie. Z drugiej strony uważajcie na znaki przy każdym zakręcie i na początku dróg, które mogą informować o zakazie przejazdu lub biwakowania.

Bo jeśli zakazy pojawiają się niemal wszędzie, to często dlatego, że niektórzy podróżni przed wami (zresztą zazwyczaj stanowiący niewielką część) niczego nie respektowali i zachowywali się, jakby byli sami na świecie. Gminy nie mają więc innego wyboru, jak tylko zakazać wstępu do tych miejsc (są też inne, znacznie bardziej ekonomiczne powody, ale porozmawiamy o nich później).
A głównym powodem jest oczywiście ochrona naszej pięknej planety. Ekosystemy są coraz bardziej kruche, a odwiedzane miejsca w większości nie mogą znieść żadnej dodatkowej degradacji. Wiedząc, że vanliferzy często jako pierwsi są świadkami pogarszania się stanu środowiska oraz że jesteśmy społecznością osób, które dzięki uprawianiu aktywności „outdoorowych” czują się blisko natury, nasz sposób podróżowania powinien odzwierciedlać przywiązanie, jakim darzymy naturę, i polegać na jak największym ograniczaniu wpływu naszych ludzkich działań.
WARTO ZAPAMIĘTAĆ:
Aplikacje, które mogą pomóc:
- Pak4night
- Spot on travel
Strony internetowe do odwiedzenia:
- Google Earth
- Bienvenue à la ferme
- France Passion
- Home Camper
Zawsze warto mieć w vanie (zwłaszcza gdy nie mamy zasięgu!):
- Atlas Europy
- Mapy drogowe i IGN
_____________________________________________































Komentarze
Tu as bien résumé. Un peu de patience et d’intuition même si c’est un peu plus compliqué avec un fourgon de 2,30m. Et surtout, ne pas se croire tout permis (c’est encore le cas avec les gros camping cars) et laisser les endroits nickels. " Un rêve de beignet, ça reste un rêve, un rêve de voyage, c’est déjà un voyage ".